logo
godlo

Ośrodek Szkolno-Wychowawczy

dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej
im. Zbigniewa Tylewicza
w Poznaniu

Adres: ul. Szamarzewskiego 78/82, 60-569 Poznań

Kasa czynna:
pon. 8:00-12:00, wt.-czw. 9:00-13:00, pt. 10:00-14:00
email sekretariat@sosw.poznan.pl
phone (61) 847-30-95 (sekretariat)
phone (61) 847-20-95 (centrala)
phone (61) 847-59-12 (internat)
phone (61) 847-20-95 wew. 36 (księgowość)
phone (61) 867-53-13 (Przedszkole dla Dzieci z Autyzmem)
Sekretariat czynny dla petentów:
pon.- pt. 8:00-14:00
NIP: 781-16-15-093      Konto Ośrodka: (PKO BP) 87 1020 4027 0000 1702 1263 9367      Konto Rady Rodziców: 91 1020 4027 0000 1502 0031 3700

Kopenhaga – miasto Andersena

2017/06/24

Hen, daleko od brzegów, aż na środku morza, gdzie nic nie widać, tylko błękit nad falami, gdzie woda przezroczysta, jak kryształ najczystszy, a ciemnoszafirowa, jak bławatek, jest głębia niezmierzona, otchłań tak głęboka, iż żaden okręt tutaj przystanąć nie może, bo kotwica dna nie dosięgnie. W tej niezgłębionej otchłani mieszkały piękne Syreny…

Postać syrenki z baśni Hansa Christiana Andersena znają niemal wszyscy. Jak pamiętamy, bohaterka utworu uratowała tonącego księcia, pokochała go, ale jej miłość nie została odwzajemniona. Andersenowska Mała syrenka stała się inspiracją dla duńskiego rzeźbiarza Edvarda Eriksena. Posąg jego dłuta, noszący tę samą nazwę, co jego literacki pierwowzór, stanął na nadbrzeżu portu w Kopenhadze i jest jednym z najważniejszych symboli Danii. Ten słynny pomnik mieliśmy okazję podziwiać podczas realizacji projektu edukacyjnego – Zwiedzamy stolice europejskie, który odbył się w dniach 24-26 maja 2017 roku.

Kopenhaga zachwyciła nas jeszcze wieloma atrakcjami. Głównie swoją architekturą, królewskimi gmachami, pięknymi placami i wspaniałą portową atmosferą. Zwiedzanie stolicy Danii rozpoczęliśmy od Placu Ratuszowego (Rådhuspladsen), który jest głównym placem Kopenhagi, położonym w centrum miasta naprzeciwko Ratusza Miejskiego. Ze względu na wielkość oraz centralne położenie jest popularnym miejscem, gdzie odbywają się różne imprezy, uroczystości i manifestacje. Nieco na uboczu wspomnianego Placu, tuż przy ogrodzie rozrywki Tivoli, stoi stosunkowo niewielki pomnik. Przedstawia mężczyznę w średnim wieku, ubranego w surdut i cylinder. Ów mężczyzna jedną ręką trzyma półotwartą książkę i patrzy zamyślony w dal. To nie kto inny jak Andersen, uwielbiany nie tylko przez Duńczyków, o czym świadczy choćby fakt, że niemal wszyscy pragnęli uwiecznić swój pobyt w Kopenhadze wykonując fotografię obok pomnika mistrza.

Niemały entuzjazm wzbudził w nas widok XVII-wiecznego Nyhavn (Nowego Portu), z charakterystycznymi kolorowymi kamienicami, gwarnymi kafejkami i restauracjami, który bez wątpienia na długo pozostanie w naszej pamięci. To właśnie w tej dzielnicy mieszkał i tworzył późniejszy najsłynniejszy na świecie baśniopisarz – Andersen.

Idąc dalej, przechodziliśmy urokliwym kopenhaskim deptakiem Strøget,  liczącym około 1,1 km, który jest jedną z najdłuższych ulic handlowych w Europie. W tym miejscu każdy mógł zakupić rozmaite pamiątki i skorzystać z bogatej oferty gastronomicznej.

W mieście Andersena zwiedziliśmy jeszcze wiele innych atrakcyjnych miejsc. Jednym z nich jest Amalienborg – barokowy pałac królewski. Składa się on z czterech niemal identycznych skrzydeł otaczających plac o takiej samej nazwie. Od 1795 r. znajduje się w nim siedziba duńskich monarchów i dworu królewskiego. Pośrodku placu stoi pomnik Fryderyka V. Przed budynkami pełni wartę gwardia Jej Królewskiej Mości. Warto wspomnieć słowa naszej Pani Przewodnik, która podkreśliła, że konna statua króla Fryderyka V, odzianego w szaty cesarza rzymskiego z wieńcem laurowym na głowie, jest dziełem francuskiego artysty Jacques a François-Josepha Saly, który pracował nad nią przez około 20 lat. Została ona ufundowana przez duńską Kompanię Azjatycką za niebagatelną na owe czasy sumę pół miliona rigsdalerów, ponad dwukrotnie przekraczającą koszty budowy czterech pałaców Amalienborga.

Ciekawym doświadczeniem okazała się przejażdżka po osobliwej dzielnicy Kopenhagi – Christiani. Nazywa się ją Wolnym Miastem, choć formalnie nie ma nawet statusu dzielnicy. Leży na terenie Christianshavn, zajmując obszar dawnych koszar byłej jednostki wojskowej. Jej granice wyznaczają dobrze zachowane fortyfikacje i mur – do środka może dostać się każdy przez wyznaczone wejścia, nad którymi widnieje napis "Witamy w Wolnym Mieście Christiania". Owa „enklawa” rządzi się własnymi prawami. Nie można tam np. biegać, wykonywać fotografii, posiadać prywatnych samochodów.

I tak zwiedziliśmy kolejną stolicę europejską. W wycieczce wzięli udział uczniowie z różnych klas Ośrodka, ich rodzice, bliscy, a także absolwenci. Liczną (niemal pięćdziesięcioosobową) grupę poprowadzili opiekunowie – Panie: Iwona Andrzejewska, Izabela Łajs, Teresa Kopeć, Barbara Nowak, Hanna Sypień i Pan Sylwester Warański. 

Podczas powrotu do Polski wiele czasu poświęciliśmy na rozmowy o Danii, Kopenhadze, Andersenie, Kierkegaardzie i… baśniach. Zwłaszcza, że fragmenty drogi odbyliśmy płynąc promem z Rostocku do Gedser i z powrotem. Emocji nie brakowało. Zupełnie jak podczas czytania baśni o Calineczce, która w przeciwieństwie do Syrenki odnalazła prawdziwą miłość…  

S.W.