25 kwietnia 2025 o godzinie 10.00 rozpoczęła się ceremonia uroczystego pożegnania uczniów klas czwartych, przygotowana przez zjednoczone siły klas trzecich.
W programie oficjalnym prowadzonym przez Karinę Panasiewicz oraz Cezarego Grajka znalazł się szkolny ceremoniał a także słowo dyrektora Ośrodka, przedstawicieli samorządu szkolnego, oraz Rady Rodziców, rozdanie świadectw i pamiątkowych nagród. Uczniowie z wyraźnym wzruszeniem podpisywali odbiór dokumentów i przyjmowali gratulacje dyrektora oraz wychowawców, wiadomo: po raz ostatni występowali w roli uczniów, dalej nazywać się będą absolwentami.
W części artystycznej uczniowie klas trzecich przygotowali dla swoich koleżanek i kolegów wspomnienia w formie prezentacji zdjęć oraz skecz na temat błędów językowych powstających w twórczości uczniowskiej. Dialogi ozdabiały zdania:
Antek nie miał ojca, bo był drwalem. Oprócz zabitych na polu walki leżało wielu obrażonych. Grażyna biegła galopem na czele wojska. Zdania te wypowiadane w poszczególnych scenkach wywołały zrozumiałe rozbawienie widzów.
Walorem różnorodności tego pożegnania maturzystów było przeplatanie się wątków humorystycznych z lirycznymi zawartymi w poetyckim przesłaniu ale także autentycznej twórczości uczniów klas trzecich: Cezarego, Klaudiusza i Stasia, którzy napisali okolicznościowe wierszyki dla wychowawców.
Usłyszeliśmy The soud of silence w interpretacji Oli z towarzyszeniem taty z gitarą i tutaj moc wzruszeń potęgowała się.
Uroczystość zakończyła się wspólnym zdjęciem absolwentów z wychowawcami oraz przyjęciem podarunków wykonanych przez zespół plastyczny.
Trzecioklasiści włożyli wiele sił i zaangażowania w przygotowanie tej uroczystości, nie opuszczał ich radosny nastrój, który udzielił się wszystkim zabranym w szkolnej auli, wykonującym z nimi jakże optymistyczny refren przeboju Hooray! Hooray! It’s a Holi-Holiday z repertuaru Bony M.
Powiało swobodą i wakacjami. Nasi najmilsi absolwenci wyruszają tuż po maturze w swoją nową drogę: życzymy im powodzenia.

Hanna Kaczmarek
Magdalena Wasielewska
Renata Hybiak
Marcin Kotarski